Kiedy przychodzi weekend, łapie Cię przeziębienie albo nie wiadomo, co zrobić na obiad, to rosół zawsze jest dobrym wyborem. Każda gospodyni ma swój przepis i swoje triki, dzięki którym ta zupa ma prawdziwy domowy smak. Dziś jednak podpowiem Ci, czy rosół gotować pod przykryciem, czy bez. Która zasada lepiej się sprawdza? Jaki to ma wpływ na smak? Zobacz!
Czy rosół gotować pod przykryciem, czy bez?
Od tego, w jaki sposób gotujesz rosół, zależy jego smak, aromat oraz klarowność. Dobra wiadomość jest taka, że nie ma jednej konkretnej zasady. Każda gospodyni ma swoje sprawdzone nawyki albo metody przekazywane przez pokolenia. Jeśli przekładają się one na idealny smak zupy, nie namawiam Cię do zmian.
Ja jednak zawsze gotuję rosół bez przykrycia albo z uchyloną pokrywką. Nie przykrywam go całkowicie, aby para wodna się nie skraplała i nie wracała do garnka. Kropelki wody pod przykrywką nie mają gdzie uciec, więc lądują ponownie w zupie. Przez to traci ona swoją klarowność i robi się mętna. Do tego smak wtedy jest zbyt łagodny, a nawet rozwodniony. Jeśli zatem kiedyś wyszedł Ci mętny rosół bez smaku – upewnij się, czy był gotowany bez pokrywki.
Oczywiście nie możesz zapomnieć o tym, jaką moc palnika ustawić. Wiedząc, czy rosół gotować pod przykryciem, czy bez, dodaj do tego niewielki ogień i odrobinę cierpliwości.
Dlaczego nie gotować rosołu pod przykryciem?
Choć pokrywka bywa pomocna podczas gotowania obiadu, to do rosołu lepiej zostaw ją w szafce. Szczególnie, jeśli zależy Ci na idealnym smaku i klarownej zupie.
Gotowanie rosołu bez przykrycia sprawia, że:
- smak jest bardziej intensywny i skoncentrowany – para wodna ma gdzie uciekać, a aromaty pozostają w środku,
- zupa jest klarowna i przejrzysta, bez mętnego osadu,
- łatwiej kontrolować temperaturę i pozostawić zupę na delikatnym pyrkaniu,
- szumowiny wypływają na powierzchnię, co ułatwia ich zebranie,
- wywar gotuje się wolno i równomiernie.
Jest jednak mały kompromis, który świetnie sprawdza się w domowych warunkach. Jeśli nie wiesz, czy gotować rosół pod przykryciem, czy bez – możesz pozostawić lekko uchyloną pokrywkę. Dzięki temu woda powoli będzie odparowywać, a przy długim gotowaniu aromaty pozostaną w środku. Jednocześnie masz lepsze warunki do tego, aby zajrzeć do garnka i zapobiec ewentualnemu bulgotaniu czy wrzeniu.
Gotowanie rosołu z lekko uchyloną pokrywką zapobiega roznoszeniu się zapachu po całym domu (choć ma to swój urok!) i delikatnie przyspieszy cały proces, ale mimo wszystko ustaw niewielką moc palnika. Zobacz też mój artykuł: Co zrobić z warzyw z rosołu?
Jak gotować rosół bez przykrycia?
Dobry rosół nie zaczyna się od przypraw, tylko od spokoju i cierpliwości. To zupa, której nie wolno poganiać. Najlepszy efekt daje gotowanie na bardzo małym ogniu. Rosół powinien jedynie lekko mrugać, a nie bulgotać. Najlepiej pozostawić go tak na około 2-3 godziny.
Gotowanie rosołu bez przykrycia sprawia też, że część wody odparowuje. Pamiętaj o tym podczas rozpoczynania pracy. Gotuj zupę w dużym garnku i nie bój się wlewać dużej ilości wody. Po około 2-3 godzinach rosół mocno się zredukuje.
Bardzo ważny jest też moment startu. Mięso zawsze zalewaj zimną wodą i dopiero wtedy włącz palnik. Dzięki temu smak i aromat będą stopniowo przechodzić do wywaru. Na koniec pamiętaj o przyprawach. Sól dodaj po 1-2 godzinach gotowania, a nie na samym początku. Liść laurowy, ziele angielskie i pieprz wystarczą – rosół nie lubi przesady.



